2007-03-18 09:28:42 >> ....
Dawno tu nie pisalam moze dlatego ze juz dawno minal mi zachwyt blogiem i dzielenie sie z innymi swoimi losami.Moge powiedziec ze matura zbliza sie wiekimi krokami a ja nic sie nie ucze. Jestem totalnym leniem po prostu chyba licze na farta. Chyba ze kiedys bardzo blisko matury sie otrzasne ze trzeba sie uczyc.
skomentuj (0)
2006-12-01 21:13:58 >> ***
Ja chce wakacje i koniec szkoly!!!
skomentuj (1)
2006-07-02 22:19:51 >> Wakacje!!
No i w koncy zaczely sie wakacje! Czas odpoczynku, relaksu no i w ogole chyba samych przyjemnosci!!
skomentuj (0)
2006-05-08 07:44:59 >> Dawno dawno temu...
Dawno temu juz nie pisalam...
MAm teraz lekcje TPB- najnudniejsza lekcja w szkole... wiec postanowilam cos napisac, a ze dawno nie pisalam to sie dobrze sklada. U mnie wszystko dobrze, byl okres ze bylo nie najlepiej ale teraz juz jest dobrze... jesli chodzi o zycie prywatne, ale jesli chodzi o szkole to nie najlepiej. Dzis Historia a ja nic nie umiem.... a mam 1 i 1/2 a historia mi teraz odchodzi i chce mniec 4 wiec nie wiem jak ja to zrobie no i podobna sytuacja z biologia 1 i 2 :/ a tak samo odchodzi i tak samo chce 4...:/ kurcze zawsze bylo tez ze jak sobie pomyslalam ze chce taka ocene to przewaznie mialam a teraz moze byc innaczej he he eh no ale trudno sie mowi. Mialam caly tydzien zeby sie uczyc a ja sie tak perfidnie lenilam... he he co sie dowiedzialam jak cala moja klasa wiec dzis na histori bedzie rzeznia. He he he Dobra koncze bo nie chce mi sie pisac wstalam dzis o 5:55 zdecydowanie za wczesnie... Ale musialam bo bore sie w garsc... musze zzucic pare kilogramow nie koniecznie duzo ale tak zeby bylo widac... Nie uwiezycie wstalam rano i pierwsze co zrobilam 20 brzuszkow po czym postawialam wode poszlam sie umyc, ubralam sie, zjadlam sniadanie, a do szkoly poszlam na nogach... To byl dla mnie szok ze ja taki leniuch szlam na nogach... a co smieszne cala droge cos mowilam... no nie cos tylko ze inni mogli pomyslec ze jakas wariatka he he mowi sama do siebie... buhahaha dobra nie wazne koncza ciał :*:*:* caluskow 102 dla moje4go Tomasia!!!
skomentuj (3)
2005-10-06 13:54:05 >> "Rytmy zwatpienia"
Oczy smutne patrząc wnikliwie i dogłębnie tylko głębiej i głębiej i głębiej
choć chciałbym widzieć bez skazy krajobrazy, olbrzymie wodospady i lśniące obrazy
oj ups nie da rady za horyzontem dawno już jest słońce, niebo pochmurne
rozkładam sobie słowa różne, to milion myśli na sekundę aby tak dalej,
przetrwałem pierwszą rundę
choć czasem, ciosem płyną w moją garde rytmy zwątpienia uwierz naprawdę nie jesteś sam,
ja czasem także miewam chandrę, czy życie nasze takie jest, chyba nie całe,
są momenty gdy życie dudni karnawałem, są też dni w których wydaje się że go przespałem, ajj
a ja w mik robię unik bo widzę w tej ciemności niczym za sobą, używam tak zwanej magii słowa,
bo hip hop jest moją pasją mimo kontraktu który podpisałem z rap światem na co mi ??? to że kocham go,
że staram się iść przez życie z gracją kojarzą cię tylko z jednym
a mianowicie z kartką i głupią gadką, nie znając wcale prawdy o mojej osobie,
mącą ci tylko w głowie,
mącą ci tylko w głowie,
mącą ci tylko w głowie
Rytmy zwątpienia, często za zasłoną nocy, poranne łzy, ów dym porani cię w dzień, jedno jest pewne prawda czasem kole w oczy, wszystko co zaczyna się gdzieś musi miec kres [x2]
Ja pełen wigoru, ja wiecznie pełny poczucia humoru jak zaklęciem zaklęty,
ja zamknięty sam ze sobą jak w bańce mydlanej żeglując samotnie po bezkresie uczuć
zwanych rozterek oceanem, jak jachtem, a wiec niemożliwe stało sie faktem,
zatem nie uraczę was już popisem śpiewnym, mimo iż komunikuje sie pantomimą,
przy mnie najwybitniejszy mówca jest niemym, ja niczym Cyrano de Bergerac,
ja wolny niczym ptak szybując po błękitu, bezkresie wzdłuż, mijając i podziwiając pola pełne róż,
lecz owe zwątpione podcinają mi skrzydła ich funkcja już dawno mi zbrzydła,
rytmy zwątpione w nich beztalęcia głoszą i ponad wszystko wynoszą fałsz czy prawdę,
przez ich własna fantazję wyimaginowaną iż poległ wielki Cyrano to bzdura a ich twórczość to chałtura,
o zwątpienia znaczeniu oni niczym Fortuna, raz na dole raz na górze ja nie ufam chałturze,
i choćby się waliło i paliło i choć z piorunami burze,
ja i tak bądź co bądź dobrym słowem służę,
ja i tak dobrym słowem służę,
ja i tak dobrym słowem służę... koniec
Puść to teraz....
Rytmy zwątpienia, często za zasłoną nocy, poranne łzy, ów dym porani cię w dzień, jedno jest pewne prawda czasem kole w oczy, wszystko co zaczyna się gdzieś musi mieć kres [x2]
skomentuj (0)